Czerwiec z duchami

Szukaliśmy ostatnio duchów, białych dam, jeźdźców bez głowy i widmowych karet…okazuje się, że nie trzeba jechać daleko, bo Jura Krakowsko – Częstochowska jest dobra i w tym – dusznym klimacie. Co prawda nigdy nie dogonimy starej, dobrej Anglii, gdzie jest największy podobno przelicznik duchów na kilometr kwadratowy…ale też mamy się czego bać.

Lipowiec , Smoleń , Sławków , Siewierz, …byliśmy, duchy co prawda się nie pokazały ale … Jura wynagrodziła nam wszystko pięknymi krajobrazami. Zachęcamy Was do odwiedzenia tych cudownych miejsc…może nocą zobaczycie to czego w czerwcowe dni dostrzec nie było nam dane ?

Zapraszamy więc do kolejnej wycieczki z Gazetą Jurajską – tym razem w poszukiwaniu tego co niewidzialne ale za to … odczuwalne. Duchów naszej Jury